wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowanie 2014

Mija prawie tydzień odkąd usiedliśmy przy świątecznym stole, a ja dopiero teraz poczułam świąteczną atmosferę, w porę hmm. Jutro już sylwester, jeju jak ten rok szybko zleciał. Spędzam go u Wiktorii razem z rodzicami, w sumie nie mamy konkretnych planów, ale czuję, że będzięmy się dobrze bawić. Ten rok minął mi o wiele lepiej niż 2013, bardzo się zmieniłam, zarówno z charakteru jak i z wyglądu, nauczyłam się wielu rzeczy, poznałam wiele nowych osób, a z niektórymi zakończyłam znajomość. Chciałabym zrobić tj. podsumowanie, by przypomnieć sobie te wszystkie miłe chwilę. Będę tęsknić za tym czasem, ale mam nadzieję, że 2015 będzie jeszcze lepszym rokiem! Czeka mnie w nim mnóstwo zmian, mnóstwo stresu, ale mam nadzieję, że dam sobie z tym wszystkim radę i podejmę właściwe decyzje w niektórych sprawach, no i że wszystko skończy się dobrze!
Styczeń
W styczniu spełniłam swoje marzenie haha i w koońcu dostałam swojego ukochanego nikona, z którym teraz się nie rozstaję. Mimo to pamiętam, że nie był to najprzyjemniejszy okres w moim życiu, ale szybko wszystko wróciło do normy, najważniejsze, że miałam lustrzankę haha!

Marzec
Z lutego nic nie pamietam haha, za to z marca jedyną rzeczą, którą pamiętam są chusteczki. Chorowałam chyba z ponad trzy tygodnie. Ale przypominam sobie też chyba nasze najlepsze nocowanie z Wiktorią ojeju haha :)
Kwiecień
Kojarzy mi się z pierwszą w tym roku wycieczką na rower i wielkanocą, którą bardzo miło wspominam!
Maj
W końcu było ciepło, jak zwykle w tym miesiącu olałam naukę i w końcu zaczęło się wychodzenie na dwór ze znajomymi łuhu!
Czerwiec
W końcu zaczęły się najlepsze wakacje w życiu! No i dzień w dzień (prawie) wychodziłam z Wiktoria na rower i leżałyśmy na kocu na dworze, było taaak fajnie :(
Lipiec
Pojechałam do Ewy na wieś, gdzie poznałam mnóstwo ludzi, najlepszy wyjazd wakacyjny ever :)
Sierpień
Byłam z rodziną na mazurach, gdzie było naprawdę cudownie. Ostatni dzień wakacji, koncert Eneja, przyjazd rodziny ze Stanów, było świetnie :)
Październik
W tym miesiącu doszło do sporych zmian, m.in. założyłam nowego bloga, zaczął się nowy rok szkolny. Jednak rozpoczęła się też jesień i wpadłam w jesienną "chandrę", no i z czasem było coraz gorzej, ale później wszystko się ułożyło i aż do teraz jest wszystko świetnie :)
No i grudzień :)
Czyli święta, jedzenie, jedzenie i jeszcze raz jedzenie haha :)
No i to by było chyba na tyle, tak w skrócie wyglądał mój rok. Haha wiem mam takie ciekawe życie :) Ale fajnie tak wrócić do tych wszystkich chwil. Szkoda, że za rok będzie wszystko zupełnie inne, inni ludzie, inne wszystko. Trochę mnie to przeraża, ale jestem dobrej myśli.
Życzę wam wszystkim udanego sylwestra, abyście się świetnie bawili, no i żeby 2015 był dla was cudownym rokiem, wszystkiego dobrego kochani :*
ASK

czwartek, 25 grudnia 2014

Wesołych świąt!

Cześć kochani! Wczoraj niestety nie znalazłam chwili, żeby do was zajrzeć i złożyć życzenia, bo od samego rana w moim domu trwały przygotowania do kolacji. Do teraz czuję pełny brzuch, a za chwilę znowu zasiadamy z rodziną do stołu, uff znowu tyyle jedzenia, nie wiem gdzie ja to wszystko zmieszcze. Wczoraj zjadłam dwie porcje barszczu z uszkami, po którym już nie dałam rady wcisnąć w siebie nic więcej, ale strasznie chciałam spróbować wszystkiego i prawie mi się to udało! Czuje, że jeszcze trochę i długo nie będę mogła spojrzeć na rybe, uhh.
No więc, mam nadzieję, że wczorajszy wieczór spędziliście miło w gronie rodziny, że mieliście bogatego mikołaja i spróbowaliście wszystkich 12 potraw! Święta trwają nadal, dlatego chcę wam jeszcze życzyć pogodnych, zdrowych i radosnych świąt, abyście te dni spędzili w miłej atmosferze z najbliższymi! Pochwalcie się co takiego znaleźliście pod choinką, u mnie w tym roku była tylko koperta, ale również jestem bardzo zadowolona :) Wesołych świąt! 

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rainy days is funny days

Witaam was w ten jakże ponury i deszczowy dzień. Normalnie bym się dołowała przez tą pogodę, bo zazwyczaj mój humor właśnie zależy od niej, ale chyba zaczynam się do niej przyzwyczajać. Smutno mi, że w tym roku czekają nas deszczowe święta, ale niestety nie można mieć wszystkiego.Ja właśnie czekam na mamę bo mamy robić ciasteczka cynamonowe, mmm! Raz w życiu chyba je robiłam, poważnie. Zaczynam się trochę bać, że po tym z mojej kuchni nic już nie zostanie... Hmm, może tym razem mama zapanuje nad sytuacją! Dziś Patrycja ma urodziny i miałyśmy jechać na łyżwy, ale wszystko się pokomplikowało i wychodzi na to, że spotkamy się jutro. Lodowisko już raczej nie wypali, więc pewnie zgodnie z naszą tradycją pójdziemy do McDonalda na kawusie!Potem razem z tatą idę po choinkę i zapewne cały wieczór będziemy ją ozdabiać. Kocham ten jej zapach w domu, wtedy od razu nachodzi mnie świąteczny nastrój!
Wiecie co, ostatnio zaczęłam się zastanawiać co ja robię w trzeciej gimnazjum. Czasami moje zachowanie przypomina zachowanie 6-latka. Tak naprawdę mam jeszcze głupoty w głowie, a kiedy rozejrzę się w szkole połowa osób pali, pije, chodzi do klubów, a ja? Ja się cieszę jak debil, że w końcu spędzę trochę więcej czasu z mamą piekąc ciastka. Często czuję, że nie pasuję do swojego otoczenia, czuję, że jestem inna i się zastanawiam właściwie co ja tutaj robię. Z jednej strony cieszę się, że nie uległam presji otoczenia, że nie zaczęłam pić czy palić, aby przypodobać się towarzystwu. Chcę być jak najdłużej dzieckiem, bo w sumie na bycie dorosłym mam jeszcze całe życie. Z drugiej strony mam wrażenie, że jestem postrzegana jako strasznie dziecinna i tu nie chodzi tylko o charakter, bo zdaje mi się, że niektórzy patrząc na mój wzrost czy kolor włosów od razu mnie przekreślają i kiedy znajdujemy się w grupie traktują mnie jak powietrze. Wiele razy myślałam, że może warto coś zmienić, bo przecież kiedyś musi nadejść ten czas, kiedy muszę dorosnąć i dojrzeć do pewnych spraw, ale potem dochodziłam do wniosku, że jednak nie należy dla nikogo się zmieniać i że dobrze jest mi z tym, jaka jestem, a skoro ktoś ocenia po pozorach to nie jest wart takich starań. Jeżeli w rozmowie ze mną przeszkadza im mój wzrost to znaczy, że są ogromnie płytcy. Ostatnio często o tym myślałam, dręczyła mnie ta sytuacja, ale to, że jestem inna niż reszta to normalne, bo przecież nie ma na świecie dwóch identycznych osób. Każdy jest wyjątkowy i powinniśmy być z tego dumni! :)


niedziela, 21 grudnia 2014

Some new things

Hej moi drodzy! Wiem, że byłam tu ostatnio miesiąc temu, ale naprawdę kompletnie nie miałam czasu, żeby cokolwiek tu dodać. W międzyczasie były moje urodziny, mikołajki, próbne egzaminy. Działo się naprawdę dużo, ale przez okropną pogodę nie byłam w stanie zrobić zadowalających mnie zdjęć, a nie chciałam pisać do was bez nich. W ostatnim tygodniu chorowałam i przeleżałam całe dni w łóżku, więc ja mam praktycznie wolne już od ponad tygodnia. Cieszę się, że w końcu wszystko co najgorsze mam już za sobą i mogę spokojnie odpocząć i wyczekiwać świąt. Brakuje mi jedynie śniegu, na który czekam, ale chyba się nie doczekam, bo z tego co widziałam w prognozie pogody na Wigilię ma być 7 stopni, pogoda iście świąteczna! We wtorek idziemy z rodzicami dopiero po choinkę, a jutro może uda mi się upiec jakieś ciasteczka dla babci, ale mogę nie mieć czasu, bo Patrycja ma urodziny i mamy w planach spędzić razem czas! :)
Niedawno przyszła do mnie paczka z USA i dostałam mnóstwo ciekawych rzeczy, m.in. z Victoria Secret z czego baardzo się ciesze! Nie chcę wszystkiego tu pokazywać, bo zajęłoby to mnóstwo czasu, poza tym zauważyłam, że w ostatnim czasie dodawałam posty ze zdjęciami rzeczy, które ostatnio kupiłam. Nie chcę, żeby wyszło, że jestem jakąś chwalipiętą haha, dlatego pokażę tylko te rzeczy, których używam ciągle i, w których jestem po prostu zakochana! Moich zdjęć znowu nie ma, a to dlatego, że jakoś aparat i ja przestaliśmy się lubić. Może kiedy poprawi się pogoda udadzą się jakieś zdjęcia na dworze, jednak nie zanosi się na poprawę pogody. Do tego wszystkiego moje włosy są ostatnio w masakrycznym stanie. Polecacie jakieś szampony, które mogłyby dodać im jakiegoś życia, objętości? Nie są one zniszczone, tylko zrobiły się mega cienkie i kompletnie nie wiem co z nimi robić. :(
Przedstawiam wam najwygodniejsze i najcieplejsze buty jakie kiedykolwiek miałam! Nie przemakają i były naprawdę niedrogie. Zamówiłam je na stronie deezee.pl
Lakier dostałam właśnie w paczce, ale jest świetny i prawie cały czas mam go na paznokciach, uwielbiam go! A o szczotce po lewej pewnie każdy słyszał, w końcu też postanowiłam się w nią zaopatrzyć i jest naprawdę świetna, z pewnością warta swojej ceny :)
A no i przedstawiam wam najlepszy prezent, jaki można dostać na urodziny! :) Jeszcze nigdy nie byłam tak bardzo "zżyta" z żadnym misiem, haha.
W sumie wyszedł taki nieco chaotyczny post, ale nie chciałam zostawiać was na tak długo, poza tym stęskniłam się za pisaniem do was. Postaram się pisać częściej, teraz kiedy mamy wolne, myślę, że jest to dość możliwe, dlatego do zobaczenia wkrótce!