poniedziałek, 22 grudnia 2014

Rainy days is funny days

Witaam was w ten jakże ponury i deszczowy dzień. Normalnie bym się dołowała przez tą pogodę, bo zazwyczaj mój humor właśnie zależy od niej, ale chyba zaczynam się do niej przyzwyczajać. Smutno mi, że w tym roku czekają nas deszczowe święta, ale niestety nie można mieć wszystkiego.Ja właśnie czekam na mamę bo mamy robić ciasteczka cynamonowe, mmm! Raz w życiu chyba je robiłam, poważnie. Zaczynam się trochę bać, że po tym z mojej kuchni nic już nie zostanie... Hmm, może tym razem mama zapanuje nad sytuacją! Dziś Patrycja ma urodziny i miałyśmy jechać na łyżwy, ale wszystko się pokomplikowało i wychodzi na to, że spotkamy się jutro. Lodowisko już raczej nie wypali, więc pewnie zgodnie z naszą tradycją pójdziemy do McDonalda na kawusie!Potem razem z tatą idę po choinkę i zapewne cały wieczór będziemy ją ozdabiać. Kocham ten jej zapach w domu, wtedy od razu nachodzi mnie świąteczny nastrój!
Wiecie co, ostatnio zaczęłam się zastanawiać co ja robię w trzeciej gimnazjum. Czasami moje zachowanie przypomina zachowanie 6-latka. Tak naprawdę mam jeszcze głupoty w głowie, a kiedy rozejrzę się w szkole połowa osób pali, pije, chodzi do klubów, a ja? Ja się cieszę jak debil, że w końcu spędzę trochę więcej czasu z mamą piekąc ciastka. Często czuję, że nie pasuję do swojego otoczenia, czuję, że jestem inna i się zastanawiam właściwie co ja tutaj robię. Z jednej strony cieszę się, że nie uległam presji otoczenia, że nie zaczęłam pić czy palić, aby przypodobać się towarzystwu. Chcę być jak najdłużej dzieckiem, bo w sumie na bycie dorosłym mam jeszcze całe życie. Z drugiej strony mam wrażenie, że jestem postrzegana jako strasznie dziecinna i tu nie chodzi tylko o charakter, bo zdaje mi się, że niektórzy patrząc na mój wzrost czy kolor włosów od razu mnie przekreślają i kiedy znajdujemy się w grupie traktują mnie jak powietrze. Wiele razy myślałam, że może warto coś zmienić, bo przecież kiedyś musi nadejść ten czas, kiedy muszę dorosnąć i dojrzeć do pewnych spraw, ale potem dochodziłam do wniosku, że jednak nie należy dla nikogo się zmieniać i że dobrze jest mi z tym, jaka jestem, a skoro ktoś ocenia po pozorach to nie jest wart takich starań. Jeżeli w rozmowie ze mną przeszkadza im mój wzrost to znaczy, że są ogromnie płytcy. Ostatnio często o tym myślałam, dręczyła mnie ta sytuacja, ale to, że jestem inna niż reszta to normalne, bo przecież nie ma na świecie dwóch identycznych osób. Każdy jest wyjątkowy i powinniśmy być z tego dumni! :)


21 komentarzy:

  1. Widzę że jesteśmy podobne haha, też uważam że nie pasuję do otoczenia bo jestem dziecinna. I uwielbiam piec ciasteczka z mamą :)
    Jesteś śliczna!

    http://diadree.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądre słowa!
    Miłej przerwy świątecznej i wesołych świąt! : )

    jeta-jeeta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejmuj się, ja sama mam prawie osiemnaście lat, a wciąż czuję się i zachowuję jak prawdziwe dziecko :D I dobrze mi z tym! Nie ma co na siłę stawać się dorosłym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha ja też jestem dziecinna i zawsze się śmieje Xd Świetne zdjęcia,miłego pieczenia :3
    http://cacaoandfoam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzrost nie powinien mieć znaczenia. Ja też często zachowuję się jak dziecko i chciałabym być nim całe życie.
    http://czlowiek-zelazko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne masz wlosy ;*
    Wzrost nie ma znaczenia, liczy sie charakter ;)

    Zapraszam: gertrama.blogspot.com
    obserwujemy? Odp u mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Powinnaś zawsze być sobą, nie ważne co myślą inni! W końcu ktoś cię zauważy i przekona się jaka jesteś wspaniała :)

    Modna Muffinka

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne zdjęcia
    http://fotografiethebest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że Święta będą takie wietrzne :( Wolałabym śnieg i wtedy Wasze ciasteczka cynamonowe na pewno smakowałyby odrobinę lepiej, jak zresztą wszystko, gdy na święta jest śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też czasami myślę, że nie pasuję do otoczenia, też jestem taka bardziej dziecinna niż powinnam. Mimo tego jestem najbardziej lubiana w klasie (nie wiem jak to możliwe -,-) i jedna z koleżanek stara się do mnie upodabniać, co mnie bardzo wkurza.. mówię jej że ma być sobą tak jak ja i wtedy będą ja lubić... Nie warto udawać kogoś innego...
    Śliczne zdjęcia! :D Nie wiem kiedy jeszcze napiszesz posta, więc Wesołych Świąt! :p
    http://weraaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też uważam że nie pasuję do otoczenia, bo jestem za dziecinna :D Po prostu kocham się wygłupiać!
    Haha, uwielbiam piec ciastka z mamą, ale moja mama tego nie lubi xD
    śliczne zdjęcia, jesteś piękna!

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też niezbyt pasuję do otoczenia ale jak widzę nie jestem jedyna :D
    http://cynamonowe-ciasteczko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. też tak mam że nie pasuję do otoczenia :) inni są tacy "dorośli" wymalowani, chodzą do klubów, itp. a ja? nie wspomnę
    ale może to i lepiej :)
    wesołych świąt!
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi też smutno, że będą deszczowe świeta
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Super zdjęcia. Jak ja nienawidzę takich dni ;c

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne zdjęcia :)

    http://gold-cherry-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciasteczka cynamonowe? Brzmi przepysznie :3
    Pijąca i paląca młodzież to chyba już nie rzadkość w XXI wieku i też się cieszę, że nie należę do tej grupy ;)
    Wesołych Świąt! :)

    http://duchaa99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że święta tak wyglądają, ale trzeba przetrwać :)
    Bardzo ładne zdjęcia, nie powiedziałabym, że masz 15 lat.

    Obserwuje i zapraszam
    http://aleksandramlodzinska.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja także jestem dziecinna. U mnie w szkole jest podobnie, wszyscy palą, piją itp. ;/
    Ładne zdjęcia!


    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń